Misio


Misio lata świetności ma już za sobą, choć nie jest starcem.
Ktoś wyrzucił go z samochodu, więc Misio koczował we wsi pod sklepem.
Miał pojechać do Radys- gdzie rzeczjasna jego dni byłyby policzone.
Uratowała go Pani Doktor Suminska i szukała dla niego domu w swojej radiowej audycji dla zwierzolubów.
Na razie bez skutku.
Misio to słodziak, tuli się liże- nieznosi tylko jednego- kiedy ktoś próbuje dotknąć go do szyi
lub wziąć za obrożę. Wtedy natychmiast używa zębów. Ma jakieś złe wspomnienia- zresztą kiedy do nas trafił,
miał całą szyję w rankach i strupach- jakby był pogryziony, lub....uwiązany na drucie kolczastym.
Teraz pracuje z nim behawiorystka i Misio powoli przestaje tak dramatycznie reagować na dotyk szyi




Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo

Misioo