Era


Era- labradorka, jest ofiarą popularności rasy
i ludzkiej głupoty zarazem.
Miał ją jakiś kompletnie nieodpowiedzialny człowiek.
Sunia - modny gadzet- spędzała całe dnie sama w zamknięciu.
Podobno noga zaplątała jej się w firankę- choć dla mnie
wygląda to raczej na cos w rodzaju wnyka.
Tak czy owak miała to coś zaciśnięte na łapie wystarczajaco długo,
aby zatamować dopływ krwi i spowodować martwicę.
Nikt suni nie leczył, a zmartwiała łapka uległa rozkładowi
i jak to się określa- autoamputacji, czyli po prostu odpadła.
Rana wygoiła się sama- efekt widać na zdjęciu.
Właściciel odpowiada karnie, a my chcemy wynagrodzić psu cierpienia,
wyleczyć ciało i równie okaleczoną psychikę
i- zebrać pieniądze na protezę łapy.
Jakie kwoty wchodzą w grę będziemy wiedzieli po pierwszej
konsultacji u chirurga ortopedy.
Na razie psina potrzebuje Troche spokoju, dobrego jedzenia
i życzliwosci, żeby doszła do siebie,





Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era

Era