Fado




Historia Fada jest w zasadzie banalna, ale mimo to warta opowiedzenia
- bo to banalna historia o ludzkiej bezdusznosci. Jego właściciele
uraczyli nas dwiema wersjami na temat tego, jak Fado znalazł się w ich domu-
wg pierwszej dostali go od kogos trzy lata temu, wedłu drugiej- tej pózniejszej,
kiedy trzeba było jakoś usprawiedliwić zdradę przyjaciela- w bliżej nieokreślonej
przeszłości został przygarnięty z ulicy, więc" to bezpański pies i niech sie gmina martwi"

Pies potrzebny był do pilnowania posesji, był miły i łagodny, uwielbiał dzieciaki
i dzieciaki uwielbiały jego- kiedys nawet którejś zimowej nocy wykradł się z sionki
w której pozwalano mu nocować i wpakował się dzieciom do łóżka ( dalej byłoby o
konsekwencjach tego niedozwolonego czynu, więc nie warto opowiadać).
Fado miał nauczyć się dyscypliny na łańcuchu, ale wył jak potępiony, więc wypuszczano
go na ulicę, aby się "wylatał". I "latał" tak po kilka dni, potem wracał.
W końcu stało się to, co zwykle się prędzej czy pózniej zdarza-samochód
nie mógł czy nie chciał zahamować....
Fado przeżył. Przeszedł poważną operację. Przez kilka dni nie mógł chodzić,
z bólu trudno mu było nawet przełożyć się na drugi bok...Teraz jest już dobrze,
niedługo zdejmujemy szwy.
W chwilę po wypadku, kiedy nasza lekarka udzielała psy pomocy, przyjechał właściciel,
zawiadomiony przez kogoś z gminy.Nie chciał zając sie leczeniem psa, ale powiedział,
że odbierze go jak wyzdrowieje. Zadzwoniliśmy z radosną wiadomoscią.....
Pan nawet przyjechał- pies na jego widok nawet nie drgnął z posłania, i słusznie.
"nie, my go nie zabierzemy, przeprowadzamy się do bloku, to psa nie ma jak trzymac.
Miała go wziąc koleżanka żony-bo ma sukę na wykończeniu, ale teraz, jak był operowany
to go już nie weżmie- po operacji to już nie ten sam pies" powiedział pan, po czym
dodał że gmina ma się martwić i rozliczeniami za leczenie, i dalszym losem psa-
wszak podobno kiedyś był bezpański....
Kochani- "nie ten sam" Fado ( przysięgam, nie wymieniliśmy mu żadnych części),
uroczy, łagodny, spolegliwy pies, choć trochę powsinoga, czeka na kogoś kto będzie
wart aby się nim zaopiekować, kto nie porzuci w chorobie i nie wpadnie na kołtuński
pomysł że po operacji pies jest nie ten sam
Liczymy na Was- i my, i Fado, zdradzony przez ludzi wierny kundel


zdjęcia maj :




Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado



zdjęcia kwiecień :




Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

początki pobytu u nas:


Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado

Fado