Franklin


W nocy 22.12 po godzinie 23 do Fundacji przyjechała Pani prosząc o pomoc dla psa który

błąkał się w okolicy niewielkiej stacji benzynowej od trzech dni.
Nikt z okolicznych mieszkańców nie chciał go przygarnąć wręcz przeciwnie jako dziwoląga odganiano go
a ostatecznie był plan by skutecznie się z nim rozprawić za pomocą wideł...
Pani która się o psiaku dowiedziała jak tylko skończyła zmianę zapakowała go
do samochodu i pojechała szukać dla niego ratunku.

To co zobaczyliśmy totalnie nas zaskoczyło, Franklin miał na sobie zamarznięta skorupę (!!!)
– twardą zbitą zamrożoną skorupę sierści i brudu.

W nocy nie było mowy o strzyżeniu, pies był w wielkim szoku a dodatkowo cała skorupa
była zamarznięta co uniemożliwiało podjecie prób strzyżenia.

Oczywiście psiak znalazł schronienie w Fundacji, dostał ciepły posiłek,ciepłe posłanko
i poszedł spać a my zabraliśmy się do obdzwaniania i umawiania na jutro pomocy do psiaka.

I już rano 23.12.2012 przyjechała nasz wolontariuszka oraz nasza zaprzyjaźniona Ola
Groomerka która całkowicie za darmo strzyże trafiające do Fundacji psiaki które wymagają jej pomocy.

Dziewczyny zajęły się psiakiem i ….
I "już" po 2h naszym oczom okazał się Franklin...chodzący szkielet.

Po wycięciu kołtunów/skorupy Franklin stracił na objętości 2/3 a 1/3
która została to kości i odrobinka tłuszczyku:(

Na zdjęciach można zobaczyć jaką skorupę nosił na sobie...jak bardzo musiał cierpieć:(
Skorupa wystawała ok. 15cm w górę ponad jego wysokość!

Franklin cały zabieg zniósł dzielnie, był bardzo grzeczny, wyrozumiały i cierpliwy.

Franklin to przemiły młody ok. 1,5 roczny psiak.

Na spacerze wpatrzony w człowieka,czeka tylko na znak w która stronę ma iść.
Zatrzymuje się by spojrzeć na człowieka, zamacha ogonkiem i szczęśliwy,
że jest przy nim człowiek idzie dalej:)

Bardzo entuzjastycznie reaguje na dzieci, merda ogonkiem i pragnie od razu się przytulać.

Franklin potrafi zachować czystość.

Wszystko to pozwala nam przypuszczać,że Franklin mieszkał kiedyś w domu, że wychodził na spacery.

Franklin w stosunku do innych psów/suk jest zachowawczy ale nie wykazuje agresji.

Niestety Franklin bardzo źle znosi zamknięcie w boksie, strasznie płacze:(
widać,że jest to dla niego coś nowego i przerażającego.
Gdy tylko zostawi się go w boksie i odchodzi – przeraźliwie płacze i woła by wrócić.

Nie mamy żadnego wolnego domu tymczasowego który mógłby przyjąć Franklina
i bardzo prosimy jeżeli nie możecie zaadoptować Franklina to może chociaż podarujcie mu dom tymczasowy?

Wszystkie osoby zainteresowane podarowaniem domu temu wspaniałemu psu prosimy o kontakt.

FUNDACJI WZAJEMNIE POMOCNI
wzajemniepomocni.pl

KONTAKT 53 73 92 32 7
Małgorzata 0-602-185-497
Izabella 0-668-78-09-29

WAŻNE: w przypadku problemów z dodzwonieniem się prosimy o wysłanie smsa z informacją
o którego psiaka chodzi i oddzwonimy najszybciej jak to możliwe.

ALBUM
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.455251184535831.104616.293225950738356&type=3

WYDARZENIE DLA FRANKLINA
http://www.facebook.com/events/445760462145457/




Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin

Franklin