Julek


JULEK
No i kolejny raz zawiódł człowiek...


Mimo godzin rozmów, 2h wizycie przedadopcyjnej,
poinformowaniu o WSZYSTKICH dolegliwościach Juleczka Pani która zaadoptowała go
i która wielokrotnie deklarowała, że "przyjmuje go z całym bagażem jego problemów",
która przesyłała nam smsy informujące


o jego postępach, przesyłała zdjęcia itd poinformowała
nas wczoraj a dziś potwierdziła swoją decyzję
iż "przerosła ją opieka nad Julkiem i mamy go zabrać do poniedziałku 17.12.2012r."


Nawet nie wiemy jak to skomentować...
Tyle czasu poświęciliśmy na rozmowy, tyle zapewnień słyszeliśmy i nagle...


Jedno jest pewne Juleczka odbieramy w poniedziałek17.12.2012 
po 18:00 i co potem? Jeżeli nie znajdziemy dla niego domu trafi do Fundacji do boksu


Jego pobyt w tym domu pozwolił nam zdobyć jedynie kilka informacji
które będą teraz niezbędne do znalezienia mu kolejnego domu:
1. Juleczek dostawał codziennie Luminal i VitB6 co spowodowało,
że nie miał żadnych ataków psychomotorycznych tzn.,że leki działają
2. Juleczek nie przepada za spacerami ale wychodzi na nie,
co prawda szybciej wraca ale gdyby włożyć więcej pracy w nauczenie go tego i zabierać
na spacery z samego rana przed tym jak zdąży się rano załatwić to sądzimy,
że zrozumiałby o co chodzi.
3. Juleczek przed każdym załatwieniem się w domu denerwuje
się co pozwala sądzić iż nie mieszkał w mieszkaniu albo był karcony za załatwianie się w domu
(tym z którego został wyrzucony cały w kołtunach) i szuka wyjścia na dwór by tam się załatwić
(w dt stawał pod balkonem i po otwarciu tam się załatwiał)
4. Juleczek jest otwarty na kontakty z innymi psami - nie jest agresywny
5. Julek nadal nie przepada za głaskaniem ale nie reaguje już tak panicznie
(w domu w którym był dał się nawet wykąpać)
6. Juleczek spędza spokojnie 8h sam w domu,nie niszczy,nie szczeka.
7. Juleczek będąc w domu nie zawsze załatwia się na wskazane miejsce
8. Juleczek to bardzo łagodny psiak,nie wykazuje agresji w żadnej sytuacji


Biorąc pod uwagę to iż Juleczek w dt załatwiał się na balkonie
- taka namiastka ogródka szukamy dla niego teraz mieszkania z ogródkiem by mógł zakomunikować,
że chce szybko wyjść się załatwić albo szukamy dla niego domu z ogrodem.


Preferowalibyśmy dom w którym jest już pies by Juleczek mógł o
d innego psa nauczyć się poprawnych zachowań.


To jest psiak którego trzeba wszystkiego nauczyć od podstaw
i dobrze by było by mógł uczyć się tego przyglądając się jak postępuje inny psiak.


NIE zdecydujemy się na wyadoptowanie Juleczka
do mieszkania ponieważ nie chcemy by wrócił kolejny raz z
adopcji gdy nowy właściciel stwierdzi,
że jednak nie jest w stanie znieść iż pies załatwia się w domu a Juleczkowi zajmie dużo czasu
nauka wychodzenia na dwór w bloku.


Podsumowując:
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Szukamy dla Julka domu stałego tzn. mieszkania na parterze
z ogródkiem lub domku jednorodzinnego, najchętniej takiego w którym jest już pies/psy.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Prosimy przed wykonaniem telefon o przeczytanie historii Juleczka.

KONTAKT793 316 303


JULEK!!!
Historia niestety lubi się powtarzać - drugi Duszek :(


Obiecany dom stały z powodów problemów osobistych nie zabierze Juleczka:(
Dom tymczasowy Juleczek ma zagwarantowany do 6 grudnia:(
- do tego czasu miał już być w domu stałym
(który ostatecznie go nie weźmie),
a na miejsce Juleczka do dt 6.12przyjeżdża umówiony inny psiak w potrzebie
i Juleczek nie może zostać, poza tym przebywanie tak długo w dt powoduje,
że Julek zżywa się z rodziną tymczasową i kolejna rozłąka może dla
jego delikatnej psychiki być bardzo trudna.
PILNIE SZUKAMY DOMU STAŁEGO DLA JULKA!
Serce boli gdy pomyślimy jak bardzo i jak długo cierpiał Julek.
Czemu ludzie nie potrafią uszanować innej żywej istoty:(
Julek to była chodząca skorupa brudu, kału i błota.
Wczoraj w nocy Julek została wyrzucony z samochodu w miejscowości Zakroczym.
Pani która sprawę zgłaszała powiedziała, że został z samochodu wyrzucony pies,
że leży przy drodze i się nie rusza...no bo niby jak miał się
ruszać jak z powodu skorupy brudu nie był w stanie poruszać tylnymi łapami...
Pani która widziała jak był wyrzucany niestety nie zdołała
zapisać numeru rejestracyjnego samochodu ale zajęła się
psem zanim po niego przyjechano – WSPANIAŁA POSTAWA
i oby w więcej ludzi którym los zwierząt nie jest obojętny. DZIĘKUJEMY!
Julek już wczoraj powinien pojechać do Schroniska do Józefowa
ale wszyscy zdajemy sobie sprawę iż schroniska są przepełnione
a ludzi zatrudnionych garstka. Zdecydowaliśmy, że zostanie do poniedziałku
w Fundacji gdzie zostanie udzielona mu pomoc medyczna
i zostanie ostrzyżony by nie cierpiał. Liczymy na cud,
że do poniedziałku znajdzie się ktoś kto Julka
przygarnie chociażby tymczasowo by nie musiał jechać do schroniska.

Strzyżenie Julka trwało ponad 2,5h, o użyciu maszynki nie było mowy,
dwie osoby małymi nożyczkami delikatnie by nie skaleczyć
psa odcinały kolejne kawałki skorupy która go pokrywała.v
Gdy dziś trafił na stół w lecznicy nawet nie widzieliśmy
czy to chłopiec czy dziewczynka dopiero po około 1,5h okazało się, że to Julek.
Widok koszmarny...łzy same ciekły po policzkach na samą
myśl jak bardzo cierpiał i to od dawna.
W sierści było błoto, brud, kał, mocz, jakieś gałązki...
W okolicy odbytu wisiały kawałki kału widoczne na zdjęciu,
które wplątywały się we włosy i nie były w stanie odpaść... j
ego jądra są odparzone, czerwone i pokryte skorupą błota –
koszmarny widok. Bardzo go to bolało i do momentu zagojenia
na pewno jeszcze będzie odczuwał dyskomfort.
Przy mordce zwisały mu strąki które utrudniały mu jedzenie
i sprawiały ból ponieważ były już bardzo ciężkie.
Julek na początku był bardzo zachowawczy ale gdy coraz
większe skorupy sierści zostały odcinane od jego ciała uspakajał się
i pod koniec zabiegu już zamykał oczki i zasypiał.
Po zakończeniu zabiegu zasnął kamiennym snem...
pierwszy raz od bardzo dawna bez bólu:(
Skóra Julka jest czerwona i bardzo naciągnięta
przez kilogramy sierści pokrytej brudem która na nim wisiała...
Waga odciętej sierści – raczej skorupy! i tej co na niej było to
3kg!!!!
Julek jest odwodniony i wychudzony – musiał być
od dłuższego czasu głodzony i do tego doprowadzono
jego sierść do stanu w którym nie był w stanie poruszać tylnymi nogami:(((
Julek bardzo potrzebuje domu tymczasowego,
w lecznicy gdzie do poniedziałkowego wyjazdu
do schroniska będzie nią ma ogrzewania więc nie
możemy go wykąpać bo boimy się, że się przeziębi.
Do tego żeby wyglądał idealnie potrzeba jeszcze kąpieli,
wyczesania i ostrzyżenia … ale do poniedziałku nie damy
już rady bo nie mamy na to warunków:(((
Gdyby ktoś zgodził się podarować mu dom chociaż tymczasowy
Julek nie musiałby jechać do schroniska.
Ten pies tak wiele już przeszedł:(
Fundacja jest przepełniona i nie możemy zatrzymać
Julka w Fundacji ponieważ musiałby spędzać czas w nieogrzewanym pomieszczeniu w klatce:(
Julek bardzo potrzebuje ciepłego kącika by mógł dojść do siebie.
PROSIMY o dom dla Julka by nie musiał jechać do schroniska.
Julek ma 24h na znalezienie domu.
POMÓŻCIE!
FUNDACJI WZAJEMNIE POMOCNI
wzajemniepomocni.pl
wolontariuszka 793 316 303
Małgorzata 0-602-185-497
Izabella 0-668-78-09-29


FILM http://www.facebook.com/photo.php?v=500299300004673

ALBUM
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.440266076034342.101786.293225950738356&type=3


WYDARZENIE DLA JULKA
http://www.facebook.com/events/459423537428112/


POMÓŻCIE!


FUNDACJI WZAJEMNIE POMOCNI
wzajemniepomocni.pl
793 316 303




Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek

Julek