Kicia


  Kicia Kocia pilnie poszukuje tymczasu lub domu stałego...
Jest młoda, wesoła. przyszła do nas sama - po prostu pojawiła się
pewnego dnia, przemykając cichaczem po podwórku.
Podjadała do woli mięso rozmrażane dla psów - tego u nas zawsze dostatek...
Panicznie bała się ludzi, czmychała kiedy tylko ktoś pojawił się na horyzoncie.
Stopniowo pozwalała nam zbliżyć się coraz bardziej.
A pewnego dnia zaczęła się przymilać, ocierać, dała dotknąć,
potem pogłaskać, teraz nawet pozwala się wziąć na ręce.
Metamorfoza wprost niewiarygodna :)
Co więcej marzy o tym, żeby zamieszkać w domu.
Układa się przy drzwiach i wpada do środka, kiedy tylko się uchylą.
Oczywiście wypada jeszcze szybciej na widok psów,
które ujadają z oburzeniem.
Kiedy wstaję rano i zaczynam się krzątać, w szybie oszklonych drzwi
pojawia się okrągła główka, a koci nos rozpłaszcza się na szybie: wstałaś? wyjdziesz?
Temu kotu należy się super dom - bo to super kot

Kiciakocia

Kiciakocia

Kiciakocia

Kiciakocia

Kiciakocia

Kiciakocia

Kiciakocia

Kiciakocia

Kiciakocia