Klaus


 Klaus jest porządnym owczarkiem niemieckim,
który najwyrażniej nie miał szczęścia do ludzi.
Widać, że najpiękniejsze lata życia spędził w kojcu,
ze nikt nie troszczył się o świat jego doznań.
Klaus łaknie kontaktu z ludżmi, ale nie bardzo umie go nawiązać.
Wszystko co nowe i nieznane wyzwala w nim objawy nerwicowe-
Klaus biega za swoim ogonem, aż w końcu udaje mu się go złapać
i wówczas wiruje z ogonem w zębach.
Jego drań właściciel wywiózł Klausa na skraj lasu.
Pies- przejęty i zagubiony, z ogonem w zębach wirował
po polu blisko trzy dni. Kiedy go wreszcie przywieżliśmy do fundacji,
był krańcowo wyczerpany. Uspokoił się dopiero w znanych warunkach-
kidy dostał własny kojec z budą. Tam  nie trzeba kręcić się za ogonem,
mozna zwinąć się w budzie i spać. Początki egzystencji w warunkach
fundacyjnych są dla niego na pewno trudne.
W końcu nasi dzielni wolontariusze dostarczają mu tyle nowych bodźców,
że mogłoby się wydawać, iż jego wirowaniu nie miałoby być końca.
Szczęśliwie tak to nie działa i z każdym dniem, drobniutkimi kroczkami,
,,ganianie za ogonem" ustępuje miejsca poznawaniu nowego, lepszego świata.
Kto wie, może żeby wirowanie ustąpiło trzeba by mu było zająć głowę czymś innym?
Na pewno wielka miłość do SWOJEGO człowieka zapełniłaby mu ją na dobre.



Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus

Klaus