Kroll



wspaniały rottweiler, trafił do nas niechodzący, tylko oczy prosiły o pomoc.
Leczenie i tygodnie rehabilitacji, wynoszenie na spacer,
podtrzymywanie, masaże… powoli wrócił do sprawności – nie takiej, jak przed chorobą.
Znalazł kochający dom, choć wydawało się to niemożliwe.





Kroll

Kroll

Kroll