Maksio


MAKSIO ma ok 7 lat. Nie miał chłopak za grosz szceścia do ludzi-
kiedy był młodym psiakiem, jego państwo - właściciele eleganckiego
jednorodzinnego domu sprzedali posesję i wyjechali.
Nikt nawet się nie zająknął ze Maksio też mógłby wyjechać,
to co, ze kochał, witał, pilnował domu.... Już nie jest nikomu potrzebny.
Nowym właścicielom posesji Maksio widać się nie "komponował" zwykły kundelek...
Wylądował więc za bramą.Nie powiem, czasem nawet dostał coś do jedzenia,
ale o opiece i schronieniu mógł tylko pomarzyć.
Biedny mały Maksio, to przecież był jego dom, jedyny jaki kiedykolwiek miał.
krążył więc wokół "domu" , pilnując posesji, przez parę lat!!!!
Tak przynajmniej twierdziła sąsiadka która go dokarmiała .
Teraz Maksio w naszej fundacji czeka na prawdziwy dom, taki,
który godzien będzie dzielnego małego psiaka.
Jest łagodnym, nieśmiałym i przymilnym psiakiem,
będzie pieszcochem całej rodziny.





Maksio

Maksio

Maksio

Maksio

Maksio

Maksio

Maksio