Max

Max
Życie Maxa to splot dramatów i radości- niestety z przewagą dramatu.
Mały, wylękniony i wygłodniały szczeniak błąkał się po podmiejskiej miejscowości.

Nie był przebojowy, nie umiał nic ukraść ani wyżebrać.
Kuląc się w kąciku czekał , może ktoś wyciągnie rękę?
Udało się!

Wyprosił- przygarnęła go miła starsza Pani i Maxio zamieszkał we własnej budzie, w domu z ogrodem.
Sielanka trwała 3 lata.
Maxio pilnował, bawił się z Panią, był psem całą gębą, miał dom.

Pewnego dnia Pani nie pojawiła się na podwórzu. Pies na próżno czekał,
potem szczekał machając ogonem- „Hej, gdzie jasteś, już pora karmienia.”

Maksio nie wie, że Pani już nigdy nie wróci.
Szukał jej- może poszła do sklepu? wystarczy przeskoczyć płot i dobrze poszukać, ona musi tam być.

Za nic w świecie nie chciał zostać sam, choć spadkobiercy Pani codziennie dowozili dobrą michę.
Jego eskapady zdenerwowały sąsiadów- choć Maxio jest bardzo układny,
narobił sobie wrogów w okolicy- ludziom wszak wiele nie trzeba.

Musiał trafić do nas, bo był w niebezpieczeństwie.

Teraz nadal czeka, choć pomału wraca radość w psich ślepiach.
Max jest wesoły, energiczny, ruchliwy, a jednocześnie bardzo podporządkowany, łagodny i wręcz nieśmiały.
Nigdy nie pomyśli nawet że mógłby być samcem alfa.
Grzecznie wychodzi na smyczy na spacer, a z radości skacze jak na sprężynach.

Może zdarzy się drugi cud i orzechowe, wyraziste oczy Maxa wzruszą kogoś z was?

FUNDACJA WZAJEMNIE POMOCNI
wzajemniepomocni.pl
Kontakt:
Małgorzata 0-602-185-497
Izabella 0-668-78-09-29

ALBUM: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.468457926548490.106787.293225950738356&type=1




zdjęcia kwiecień 2013:


Max

Max

Max

Max

Max



zdjęcia marzec 2013:




Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

wcześniejsze zdjęcia:


Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max

Max