Mokka


Mokka pojawiła się dziś rano....
Wyrzucona z samochodu, potłuczona, w szoku,
goniła za swoimi ile sił w małych łapkach...
ale samochód oddalał się coraz bardziej.
W tym nieszczęsciu pojawiło się jednak światełko -
zatrzymała się przed naszą lecznicą i skorzystała z wody,
wystawionej w misce dla wszystkich spragnionych.
A jak się napiła - spojrzała głęboko w oczy i poprosiła o pomoc,
bo już straciła nadzieję i siły...
Tym oczom nie można było odmówić...
Mokka jest młodziutka, ok 1 rok, waży ok 6 kg, mierzy 25 cm




Mokka

Mokka

Mokka

Mokka

Mokka

Mokka

Mokka

Mokka