Pieróg


Pieróg to młody, około dwuletni kundelek.

W swoim krótkim życiu błąkał się blisko pół roku
w jednej ze wsi w okolicach Zakroczymia.

Był bardzo lękliwy i czujny, sprytnie unikał złapania.
Wreszcie trochę uwierzył - dostawał jeść przy jednej z posesji,
psy pozwoliły mu nawet zająć jedną ze starych bud.

I tak Pieróg żyłby sobie nie wadząc nikomu, gdyby nie pewna
mama małego dziecka - przerażona programem w telewizji o tym,
jak psy zaatakowały kobietę z wózkiem, zaczęła zabierać na spacery
kij i straszyć nim Pieroga.


Pies, przerażony agresją człowieka, ujadał- no i koło się zamknęło.
Bogu ducha winny Pieróg został odłowiony pilnie jako agresywny...


A co okazało się w Fundacji?

Wśród bezdomniaków pojawiła się kolejna przesympatyczna biszkoptowa
ofiara ludzkiej nieświadomości.

Doświadczenia życiowe sprawiły, że z delikatną dozą nieśmiałości
poznaje nowych ludzi. Na całe szczęście ciekawość wygrywa, dzięki czemu
każdy po niedługim przywitaniu może zyskać prawdziwego przyjaciela.

Podobne podejście ma do psów- nieistotny jest gatunek,
ważnym jest dla niego nawiązanie nowej znajomości.

Wręcz zaskakuje, że jego barwa nie jest wyraźniej żółta,
ponieważ jest to naprawdę złoty psiak.


Jeżeli nie chcesz przegapić okazji życia na poznanie PRAWDZIWEGO przyjaciela,
czym prędzej staraj się o niego w Fundacji!





Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog



Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog

Pierog