Staś za Tęczowym Mostem


Kochani zmuszeni jesteśmy przekazać Wam jedną z najgorszych wiadomości...Staś odszedł:(((

Niestety stan Stasia był bardzo poważny,kiedy wydawało nam się,że już jest lepiej wtedy przychodziło
kolejne pogorszenie i tak do momentu kiedy stan Stasia mimo naszych starań,ciągłego podawania
kroplówek,zastrzyków, leków na wątrobę i nerki pogorszył się tak bardzo (wymioty krwią, krwawy
mocz,utrata przytomności) iż musieliśmy podjąć decyzję o tym by pomóc mu przejść na tamtą stronę by skrócić jego cierpienia.
Przy obajawach które się pojawiły i mimo leczenia nie ustępowały decyzja mogła być tylko jedna:
ulżyć Stasiowi w cierpieniu, nie była to łatwa decyzja bo każdy z nas liczył na inne zakończenie tej historii...

Ciężko opisać co czujemy :(((( chcieliśmy zapewnić Stasiowi godną starość,
były już pierwsze rozmowy dotyczące ds, ale niestety...:(((

Pociesza nas TYLKO to iż w tych ostatnich dniach życia Staś miał swój dom, swoje posłanie,
swoich ludzi którzy opiekowali się nim 24h na dobę, tulili,głaskali,szeptali do ucha.
Staś otrzymał pomoc, złagodzono jego ból a tych ostatnich momentach odchodził na tamtą
stronę wtulony w swoją tymczasową opiekunkę którą nie wypuściła go z uścisku aż do końca...nie był sam...

Żegnaj Stasiu wierzymy ,że tam za Tęczowym Mostem biegasz teraz bez bólu i jesteś szczęśliwy.
Zawsze będziemy o Tobie pamiętać[*].

----------------------------------------------------------------------------
Chcielibyśmy podziękować Wszystkim darczyńcom.
Na wsparcie leczenia Stasia wpłynęło 678zł.
Łączne koszty leczenia wyniosły 1103zł.
Tym samym przekazana na leczenie Stasia przez darczyńców kwota pokryła
ponad połowę kosztów - bardzo, bardzo dziękujemy.
To dla Fundacji bardzo wielka pomoc.
Dziękujemy.

Oczywiście wszyscy liczyliśmy na inne zakończenie ale niestety nie zawsze
jest tak jak chcemy,walczyliśmy ale nie udało się:(

Cieszymy się jednak , że mogliśmy w tych ostatnich dniach pomóc Stasiowi,
dziękujemy domowi tymczasowemu dzięki Wam Staś w tych ostatnich chwilach
czuł się kochany,czuł ,że ma dom.

Historia Stasia:


Staruszek w DT, jego stan jest bardzo poważny.
Zbieramy fundusze na jego leczenie i licząc,
że Staruszek wygra walkę z chorobą szukamy dla niego domu stałego.


13.12.2012
Staruszka dziś (13.12.2012) zabraliśmy i kilka godzin temu trafił do lecznicy.
Jego stan jest bardzo kiepski,ma bebesziozę, wymiotuje żółcią.
Dostał niezbędne leki, kroplówki, zastrzyki.
Trafił do domu tymczasowego, całą noc będzie monitorowany.
Jutro ciąg dalszy badań diagnostycznych.
W tym momencie trzeba trzymać kciuki,że organizm zareaguje
na leki i jest na tyle silny żeby tą walkę wygrać.
Ale niestety jest źle:( piesek jest w podeszłym wieku.
To był ostatni moment żeby podjąć walkę o jego życie.


Dziękujemy Pani która dokarmiała psiak, że z taką
determinacją szukała do niego pomocy, nie przeszła
obojętnie i mimo odmów które słyszała w wielu miejscach
szukała dalej i dotarła do Fundacji- my będziemy o niego walczyć!


Wszystkich prosimy o mocne trzymanie kciuków i ciepłe myśli
skierowane w jego kierunku bo chłopak na prawdę jest w kiepskim stanie.


Wszystkim którzy dziś do nas dzwonili/wysyłali wiadomości
oferując pomoc, bardzo dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa i chęć pomocy.


Oczywiście potrzebujemy Waszego wsparcia ponieważ leczenie
psiaka w takim stanie + badania diagnostyczne pochłoną masę pieniążków.


Jeżeli możecie wesprzeć nasze działania czynione w kierunku
ratowania Staruszka prosimy o najmniejszą wpłatę bo w naszej
sytuacji każda złotówka jest na wagę złota.


FUNDACJI WZAJEMNIE POMOCNI
Wojszczyce 6, Pomiechówek 05-180
KONTO: 80 8011 0008 0020 0206 6936 0001
tytułem: Staruszek z Nowego Dworu


.......................................................................................................
PILNE - CHORY STARUSZEK UMIERA NA MROZIE


Dziś (12.12.2012) otrzymaliśmy informację iż w Nowym Dworze
Mazowieckim od kilkunastu dni przy jednej z dróg
koczuje bezdomny staruszek.
Był dokarmiany przez ludzi którzy szukali mu domu -
niestety starego psa nikt nie chce:(
Pani która go dokarmiała zadzwoniła dziś i poinformowała
nas o nim ponieważ staruszek przestał jeść i trzeba pilnie go zabrać.


PILNIE potrzebny jest dom tymczasowy dla psa, wszystko
jedno czy mieszkanie, czy kawałek podwórk
a - cokolwiek abyśmy tylko mogli go zabrać umieścić na
tymczasie i zacząć leczyć.


PROSIMY popytajcie znajomych,może ktoś jest w stanie
podarować mu tymczasowy dom/tymczasowo kawałek podwórka.


Złapiemy psiaka, pomożemy w transporcie, dostarczymy budę.


Prosimy tylko po pomoc bo nie mamy gdzie go umieścić
a dla niego każda kolejna godzina to może być wyrok.


BŁAGAMY to starszy pies który śpi praktycznie pod gołym niebem.


Pies jest mniejszy niż na zdjęciach.


BŁAGAMY o pomoc dla staruszka.


Kontakt:
Bartosz 606- 903- 286
wolontariuszka 793 316 303


!W przypadku problemów z dodzwonieniem się prosimy o smsa


Stas

Stas

Stas

Stas

Stas

Stas