Piesek



Młoda, ok 1,5 roczna sunia  oszczeniła się na opuszczonej działce,
w zrujnowanych  zabudowaniach. Ludzie jak to ludzie- przepędzali
z kąta w kąt, straszyli...Sunia- samotna i wylękniona,
starała się utrzymać przy życiu swoje pociechy i zdobyć pożywienie .
Ktoś litościwy nawet podobno podwoził jej coś do jedzenia od czasu
do czasu- pewnie dlatego tylko cała rodzinka nie umarła z głodu.
Maluchy około czterotygodniowe zaczęły wychodzić z jamy pod szopą.
Wtedy ktoś zawiadomił nas o tym, że psy pilnie potrzebują pomocy.
Są już w Fundacji- 2 śmieszne psiaki- - najciemniejszy i najjaśniejszy,
bura suczynka i ich wychudzona i wylękniona matka.
Małe były tak wygłodzone, że suczynka już tylko leżała albo siedziała
w kąciku, a główka chwiała jej się z wycieńczenia.
Podobno było 5 szczeniąt, ale po dwóch pozostałych ślad zaginął,
choć szukaliśmy bardzo skrupulatnie- żywych lub martwych.
Teraz psia rodzinka zajada za wszystkie złe czasy.
Maluchy są już energiczne i ruchliwe, broją cały dzień a ich
cieniutkie głosiki rozbrzmiewają od świtu do zmroku-szczekają,
warczą i bawią się bezustannie. Matka powoli przestaje histerycznie
ujadać na widok człowieka, podchodzi nawet do ręki i m z lubością
daje się głaskać, a jeszcze lepiej drapać pod brodą.
Maluchy mają obecnie ok 5 tygodni, są w trakcie odrobaczania
a niedługo będą szczepione





Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny

Szczarny