Szyszunia



22 czerwca podczas spływu rzeką Wkrą kajakarze przepływają w pobliżu jednej
z wysepek usłyszeli płacz kociąt, podpłynęli i ku ich zaskoczeniu znaleźli dwójkę przemarzniętych, skrajanie wycieńczonych kociąt.
Ktoś wywiózł je na wyspę i porzucił skazując na śmierć - kim trzeba być by tak postąpić!
Dopiero teraz pozwalamy sobie zamieścić ich zdjęcia ponieważ teraz pojawiła się szansa że maluchy przeżyją.
Kociaki gdy do nas trafiły były zagłodzone, skrajnie wychłodzone, z kocim katarem,
zaropiałymi oczkami, dodatkowo Szyszunia (Szylkretka) z uszkodzeniem rogówki.
Minęły kryzysowe chwile i chcieliśmy pokazać te bezbronne czujące istotki
które ktoś tak bezwzględnie próbował skazać na śmierć głodową -
na szczęście ludzie którym los zwierząt nie jest obojętny zabrali je z "wyspy śmierci" i tym samym podarowali szanse na życie przywożąc do Fundacji gdzie otrzymały profesjonalną pomoc -
na początku ich szanse na przeżycie nie były wielkie:( niestety ich stan był tragiczny ale walczyliśmy o nie, oni też walczyli i wydaje, że się udało:)
Kociaki biorą antybiotyki, mają zakraplane oczka, dodatkowo ze względu na schorzenie skóry
(skutek niedożywienia i osłabienia) muszą być regularnie smarowane maściami w zmienionych chorobowo miejscach na ciele.
Pokazujemy ich fotki ponieważ kociaki z każdym dniem czują się coraz lepiej - nasze starania przynoszą efekty - kociaki mają szansę na życie:)
Kociaczki będą do adopcji dopiero za około miesiąc ale może ktoś z Państwa
już się zakocha w którejś kruszynie i postanowi że "tak to ten kotek spędzie ze mną/nami resztę swojego życia" - czekamy na takie osoby.
A teraz o kociaczkach:
Kociaki są jeszcze troszkę wystraszone, trauma tego co przeżyły + wiele zabiegów które muszą znosić
(antybiotyki, kropelki, maści) powodują, że są troszkę nieśmiałe w stosunku do ludzi -
ale same w kojcu potrafią nieźle wariować - co bardzo nas cieszy bo to świadczy o tym, że mają się coraz lepiej.
Mają apetyt, uwielbiają cieplutkie mleczko:)
a po mleczku udają się na drzemkę do kociej budki w której czeka na niej miś-termofor do którego ciepłego futerka
uwielbiają się przytulać - taka namiastka mamy do której by się przytulali... Kociaki korzystają już z kuwety:)
Zainteresowanych adopcją zachęcamy do umówienia się na odwiedziny do kociaków - przebywają w domu tymczasowym tel. 793-316-303




Szyszunia

Szyszunia

Szyszunia

Szyszunia

Szyszunia

Szyszunia

Szyszunia