Wiewiórka


  Ta historia jest szczególnie bulwersująca.
W małym osiedlu w lesie została wyrzucon - pewnie z samochodu,
bo często się tam to zdarza) niewielka, sliczna ruda suczka.
Było to w pażdzierniku. Jak to zwykle z ludżmi bywa-
jedni chcieli pomóc, drudzy przepędzić...
Zawiadomiono gminę, czyniono to wielokrotnie, bo suczka gładkowłosa,
a zima za pasem... Bezskutecznie. Na osiedlu pojawił się też śmieszny,
łaciaty kosmaty kundelek- razem było zagubionym zwierzakom rażniej
i bezpieczniej, jedno drugie ostrzegało, gdy zbliżał się ktoś
z przepędzajacych. A gmina nic. Wreszcie suczka zaszła w ciążę,
ludzie narobili rabanu, ze niedługo będzie tu gromada dzikich psów-
wtedy ktoś z urzędników wreszcie nas zawiadomił. Był koniec lutego....
a suczka tuż przed rozwiązaniem. Zwierzaki, przepędzane przez wiele
miesięcy z kąta w kąt zdziczały , zrobiły się nieufne
i niesamowicie wprost czujne. niesposób było się do ich zbliżyć.
W dodatku pomagały sobie wzajemnie- kiedy bowiem udało sie zwabić
sunię na jedzenie do kojca i już, już mieliśmy ją złowić,
Kosmaty pojawił sie z lasu jak duch i natychmiast oderwał siatkę
z drugiej strony, uwalniając swoja partnerkę.
Potem zwierzaki zniknęły na dłuższy czas- nie trudno było się domyśleć
że na świat przyszły szczenięta. Czasem pojawiał się Kosmaty, cichutko,
wilczym krokiem, chwytał coś do jedzenia i niknął w lesie-
pewnie dokarmiał matkę szczeniąt. Robił to jednak tak przebiegle,
że nie dotarliśmy pomimo prób do suki i małych.Sunia zaczęła sie
pokazywać niedawno- wychudzona, z wyciągniętymi sutkami.
Tym razem zlokalizowaliśmy ją i dzieci w opuszczonym budynku
gospodarczym w lesie nieopodal. Parę dni zajęło nam oswajanie suni
z naszym widokiem i z tym, ze dostaje jeść w klatce.
Udało się Matka i pięcioro ok trzytygodniowych maluchów od niedawna
jest już w Fundacji. Matka jeszcze dzika, ale już można z miską podejść
blisko niej, małe będą miały mozliwość normalnej socjalizacji.
W lesie pozostał osamotniony, zdesperowany Kosmaty.
Nie wie, że jego rodzina jest bezpieczna.
Mysli ze stracił ją bezpowrotnie...Podczas weekendu spróbujemy, może
i jego uda się złapać... Był taki dzielny i mądry,
tak bardzo chcielibyśmy mu pomóc...
Tym bardziej, ze gmina udaje, ze go nie ma- mimo
że jego sprawę zgłaszano kilkakrotnie....

KONTAKT
Małgorzata 0-602-185-497
Izabella 0-668-78-09-29

-jeżeli nie odbieramy wyślij smsa - oddzwonimy

Fundacja Wzajemnie Pomocni
wzajemniepomocni.pl






Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka



Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka

Wiewiorka